Kulisy porażki - “Trzecia część meczu…”

Może niektórzy już widzieli zapowiedź, ale w internecie pojawił się już cały “serial”. Zamieszczam pierwszy odcinek, reszty nie ma sensu - łatwo je znaleźć.

Zapowiedź dla niekumatych

Odcinek 1 cz.1

cz.2

cz.3

Reszta odcinków pod tym linkiem:

Kliknij

Zapraszam do oglądania i wyrażania opinii na swoich blogach.

* Skomentuj ten wpis

Co zrobi Weszło?

Już dziś pierwszy, ale i nie ostatni mecz o życie naszej reprezentacji. Jeśli marzymy jeszcze o wyjeździe do RPA to musimy wygrać. Tym razem skoncentruje się na temacie nie związanym z tym meczem lecz na temacie Weszło i Beenhakkera.

Wiadome jest “uwielbienie” tego portalu wobec holenderskiego szkoleniowca. Każda jego wypowiedź, każdy krok jest szeroko i brutalnie komentowany przez Weszło. Serwis ten właściwie żyje z niemiłosiernego atakowania szkoleniowca polskiej reprezentacji, czy to jego stwierdzeń, czy stosunku do pracy, czy to oglądania reprezentantów, co praktycznie w całości jest uzasadnione. Można by rzecz, że Weszło tak nienawidzi Beenhakkera, że aż go kocha, bo dzięki niemu portal jest tak popularny, ponieważ jako jedyny nie płaszczy się przed Leosiem co robią inne media. Nie ma się co oszukiwać, to po EURO i szerokiej krytyce trenera Weszło zaczęło być popularne.

I teraz nasuwa się myśl, gdy Beenhakker przegra najbliższe mecze czeka go zapewne szybka dymisja i pytanie co zrobi Weszło? Bez Holendra już nie będzie tak samo, nie będzie już można napisać o jego wypowiedziach, powołaniach, gdzie pił kawę, że oglądał Excelsior, jak robi w konia PZPN i kibiców. Nie będzie sensu wyładowywać emocji na biednym staruszku, którego uznają za wszelkie zło polskiej piłki i jedną z przyczyn takiego a nie innego poziomu tejże piłki. Nie dosyć, że Weszło się zasmuci to i pewnie liczba fanów portalu zmaleje… po prostu, jak było nudno to można było dowalić selekcjonerowi i już było dobrze. Nowy selekcjoner nie robiłby takiej furory, no bo kto? Tarasiewicz, Smuda? No może jedynie Majewski (aż mnie mdli), ale to by było zagranie samobójcze PZPNu.

Także życze Weszło dalszego użerania się z Beenhakkerem bo mimo wszystko chce aby nasza reprezentacja wygrywała a Weszło miało o kim pisać.

* Skomentuj ten wpis

Polska piłka umarła [']

Nie ważne czy Legia gra teraz lepiej czy Lech czy ktokolwiek z Ekstraklasy. Wisła była lepsza od tych drużyn w tamtym sezonie i jest mistrzem Polski. “ekstraklasa będzie wielka” phi!…

* Skomentuj ten wpis

Komentator Iwański

Bez wstępów i innych pierdół.

Chodzi oczywiście o komentatora tvp1. Tego człowieka nie da się słuchać lub nawet ciężko jest słuchać bo tak drze morde, że uszy bolą.

Z jego komentarzem miałem wrażenie, że oglądam mecze o punkty mistrzostw świata. Po co się tak ekscytować!?

Czytałem wywiad z Dariuszem Szpakowskim opisany w Futbol.pl (link). Tam Szpaku mówi:

Komentarz zależy od meczu. Nie może być oderwany od tego, co dzieje się na boisku. Wszystko zależy od tworzywa. Przecież nie można się ekscytować, piać z zachwytu, gdy gra jest monotonna czy wręcz nudna. Nie ma co zaklinać rzeczywistości. Komentarz jest nierozerwalnie związany z widowiskiem.

Iwański robi właśnie wszystko idealnie odwrotnie. Na murawie nic sie nie dzieje a ten przy każdej akcji podnosi głos, przeżywa… ludzie. Mecz z Irakiem na jakimś wsiowym boisku a komentator chyba siedział na Camp Nou i komentował Gran Derby.

Do tego dochodzi jeszcze narzekanie Maćka. Ok rozumiem repra gra słabo itd. Ale weś wylewaj żale po meczu a nie w trakcie meczu zasmucasz relacje.

Widocznie nikt mu nie powiedział, że piłkarzom grać się nie chciało (nawet nie trzeba było mówić, to było widać) a to co przebywało na murawie trudno było w większości nazwać kadrą Polski, co to za wynalazki Polczak? Trałka? I po co wysnuwać wnioski, że jak to kadra zagra na jesień, jak prawdziwa kadra jest na wakacjach.

Weszło też napisało o tym miszczu komentarzu, żeby nie było że zżynam, ale Iwański wkurwia mnie już od dawna, miałem o nim pisać po meczach Lecha z Udine, ale odpuściłem.

P.S. Leo chyba naprawde ma już Reprezentacje w dupie i chce żeby go zwolnili, poprostu doszedł do wniosku, że tutaj nie będzie “jasnej strony księżyca” i robi wszystko, aby go wywalili. Bo jak określić takie mecze? Jaki sens ich grania? ŻADEN! Takie powołania - Polczak, Trałka? I ta mistrzowska gra jednym napastnikiem, czysta drwina z PZPNu i kibiców.

* Skomentuj ten wpis

Dramat Londyński, czyli kilka słów o meczu.

Skupie się na najważniejszych sytuacjach w meczu Chelsea - Barcelona, a także na pracy sędziego.

Mecz ten zaczął się już przed godziną 20:45 (w Anglii 19:45), kiedy to okazało się, że w składzie zabraknie Thierrego Henry. Było to kolejne bardzo mocne osłabienie Barcy po absencji Puyola i Marqueza. Guardiola więc musiał ustawić swój zespół po raz pierwszy tak eksperymentalnie: na lewej stronie w miejscie Henrego - Keita, za Puyola przesunięty do obrony Toure, jako defensywny pomocnik rozpoczął Busquets. Chelsea w najmocniejszym zestawieniu.

W pierwszych minutach to o dziwo Barcelona utrzymywała się przy piłce, ale to Chelsea wyszła na prowadzenie. Piłka po rykoszecie od obrońcy idealnie “usiadła” Essiennowi na nodze. Strzał marzenie, trudno mówić nawet o jakimś błędzie Barcelony, trudno było się spodziewać takiego uderzenia.

Po tym golu sytuacja Barcelony stała się o wiele gorsza, nie tylko z racji straconej bramki, ale i taktyki Chelsea. Prowadzenie 1-0 satysfakcjonowało Anglików i przez dalszą część meczu postanowili powrócić do taktyki z Camp Nou, czyli bronienia się dwoma liniami i do kierowania przejętych piłek do osamotnionego z przodu Drogby. Barcelona po raz kolejny stanęła przed wyzwaniem jakim było przebicie się przez mur Chelsea. Nie udawało się to wogóle, brak miejsca uniemożliwił szybką grę, dlatego Katalończycy musieli utrzymywać się przy piłce szukając dośrodkowań raz z lewej, raz z prawej strony. Bezskutecznie. Chelsea tymczasem mogła liczyć na kontry. Mnóstwo szans Chelsea, m.in. Anelki zostały zmarnowane. Świetnie bronił także Valdes.

Takie a nie inne ustawienia drużyn spowodowały, że mecz nie był atrakcyjny, do tego popsuł go pan sędzia Ovrebo, choć wg mnie nie jest winny wszystkich zarzucanych mu czynów.

  1. Sytuacja. Faul Daniego Alvesa na Maloudzie. Moim zdaniem karnego nie było. Malouda faulowany był przez Alvesa już wcześniej, lecz zawodnik Chelsea co zrozumiałe upadł dopiero w polu karnym. Rzut wolny tak, karny nie.
  2. Sytuacja Drogby i Toure. Tu mam troche dylemat. Zawodnicy w pojedynku jeden na jeden szarpią się nawzajem za koszulki, potem Drogba pada w polu karnym niby ścięty przez piłkarza Barcelony. Trudno mi powiedzieć, ale przychylam się, że Toure trafił w piłkę, później w nogi Drogby. Trudna decyzja, ale myślę, że decyzja słuszna. Jeśli karny zostałby podyktowany, też bym zrozumiał.
  3. Ręka Pique. I tu moim zdaniem karny ewidentny. Już chyba tylko bardziej ewidentne byłoby jakby Pique złapał piłkę w ręce. Czemu sędzia nie podyktował karnego? Trudno powiedzieć. Nie przekonują mnie interpretacje, że dotknął nieumyślnie. Piłkarz dotyka piłkę dłonią, musi być karny!
  4. Czerwona kartka Abidala. Moim zdaniem błąd sędziego. Anelka przewraca się o własne nogi, albo o coś niewidzialnego w powietrzu bo kontaktu z Abidalem nie było. Może wcześniej Abidal lekko zahaczał Anelke, ale Francuz z Chelsea padł dopiero po kilkunastu metrach i niemożliwe, że ten upadek był konsekwencją wcześniejszego starcia. Wymuszenie udane, sędzia się nabrał.
  5. Ręka Eto’o w ostatniej minucie. Według mnie karnego nie było. Eto’o odwrócony plecami, może i to nie tłumaczy, ale widać, że raczej został trafiony pod pachę niż bezpośrednio w rękę. Nie ma karnego.

Sędzia nie podołał zadaniu. Nie wiem czemu UEFA desygnowała tak słabego arbitra na ten mecz. Nie wiedział jakie podjąć decyzje, był zagubiony i popsuł widowisko. Możliwe, że przez to Chelsea nie znalazła się w finale, ale zarzucanie jakoby sędziował dla Barcelony jest głupotą. Moim zdaniem gdyby wyżej wymionie sytuacje działy się w polu karnym Chelsea i to Terry zagrywałby ręką, sędzia postąpiłby tak samo jak zrobił to w tych przypadkach.

Chelsea po czerwonej kartce dla Abidala, nie przesunęłą się w stronę bramki Barcelony. Nadal grała ultradefensywnie mimo, że miała przewagę jednego zawodnika. Ta taktyka się zemściła, skupieni w polu karnym The Blues kryjący napastników, popełnili błąd, zapomnieli o zawodnikach przed polem karnym. Inieście pozostawało oddać fenomenalny strzał, wtedy po raz kolejny w futbolu stał się cud, mur Chelsea padł. Coś co wydawało się nie do przebicia, z do tego słabo grającą Barceloną, nie wytrzymało.

FC Barcelona na przekór wszystkim nie awansowała pięknie lecz brzydko, pokazując, że jednym celnym strzałem można zakończyć mecz…

Czeka nas fantastyczny finał Manchester United - FC Barcelona, prawdziwa uczta piłkarska. Miejmy nadzieję, że jednak ten mecz nie będzie wyglądał jak wczorajszy… pod względem taktyk oczywiście.

* Skomentuj ten wpis

Trochę prawdy…Benhakkera boli.

Wszystko co chciałbym powiedzieć o wczorajszym meczu zawiera program Cafe Futbol z Polsatu Sport. Miałem napisać własne odczucia na temat spotkania, ale na szczęście nie musze. Wyręczyli mnie dzisiaj redaktorzy z którymi w 100% się zgadzam.

Polecam wszystkim obejrzeć. Jutro powtórka około 15 na Polsacie Sport Extra.

Głoszona jest tam prawda poparta dobrymi argumentami. To nie jest bezsensowna dyskusja.

A Leosia boli bo to jedyni obiektywni redaktorzy, którzy nie boją się go krytykować. Jak wszyscy całują go po rękach to jest dobrze, ale jak ktoś wytknie ewidentne błędy to już jest zły.

Także serdecznie polecam dzisiejszy program Cafe Futbol.

* Skomentuj ten wpis

Pora na Klasyk

FC Barcelona vs Real Madryt - na ten mecz czekają nie tylko fani obydwu drużyn, ale i wszyscy kibice piłki nożnej.

El Clasico, Gran Derby, Derby Europy tak zwykło mawiać się na ten piłkarski pojedynek. Swoista święta wojna Katalończyków z Kastylijczykami. Żaden mecz na świecie nie wywołuje takich emocji jak walka Blaugrany i Blancos.

Już o godzinie 22 rozpocznie się kolejny bój o 3 punkty w Primera Division.

Barcelona i Real znajdują się teraz w diametralnie różnych sytuacjach.

Barca jest na czele tabeli, nie przegrała od kilkunastu spotkań, co ważniejsze srogo rozprawia się z rywalami takimi jak Sevilla (3-0) i Valencia (4-0). Nad drugim Villarreal, Barcelona ma przewagę 6 punktów nad Realem aż 9. Podopieczni Pepa Guardioli są obecnie w fantastycznej formie i mecz z odwiecznym rywalem nie mógł wydarzyć się dla nich w lepszym momencie.

Real za to zajmuje dopiero 5 miejsce. Ma za sobą dwie fatalne ligowe porażki z Getafe i Sevillą u siebie. Słaba forma doprowadziła do wyrzucenia trenera Schustera. Na jego miejsce Real ściągnął Juande Ramosa ostatnio bezskutecznie pracującego w Tottenhamie. W swoim debiucie na ławce Realu wygrał mecz w Lidze Mistrzów z Zenitem 3-0.

Jednak i to zwycięstwo nie uspokoiło zbytnio kibiców Realu, to oni głównie mają obawy przed tym meczem. Real wystąpi w osłabionym składzie, za to Barcelona będzie dysponować najmocniejszym zestawieniem. Największe problemy Realu to Samuel Eto’o, który strzelił już 13 bramek w obecnym sezonie ligowym. Do tego dochodzi Henry, który świetnie umie zastąpić brakującego Eto’o co udowodnił w meczu z Valencią ustrzeliwując Hattricka.  No i oczywiście Lionel Messi, piłkarz dla Barcelony niezastąpiony, gdy jest na boisku Barca nie zwykła przegrywać.

Swoje nadzieje Madrytczycy pokładają w Higuainie, który jest główną siłą uderzeniową Realu, także w nieśmiertelnym Raulu i Casillasie, który może uchronić ich od porażki.

Wszystkie argumenty przemawiają za Barceloną. Do tego dochodzi mecz na Camp Nou gdzie rozbite w pył zostały najlepsze ekipy Europy. Jednak Real wierzy w swoją dobrą kartę. Ostatnie zwycięstwo i zmiana trenera mogą wpłynąć mobilizująco na piłkarzy. Ciągle posiadają potencjał aby zwyciężać, więc czemu nie przełamać się w tym meczu?…

Ostatnie mecze pokazały, że wygrywał zazwyczaj faworyt i drużyna w lepszej formie. W poprzednim sezonie dwa razy górą był Real, wygrywając na Camp Nou 1-0 i na Bernabeu 4-1 pięczętując tytuł mistrza Hiszpanii. Teraz sytuacja się odwróciła - to Barcelona prowadzi. Zwycięstwo da im już 12 punktów przewagi nad najgroźniejszym rywalem to tytułu. Porażka Realu poważnie oddali ich od walki o mistrzostwo, co więcej pogrąży jeszcze bardziej. Zwycięstwo da im nowego ducha i wiarę, Barcelonie popsuje plany i może odbić się na ich formie.

Bez wątpienia jest to ważny mecz dla obu ekip. Barcelonie zwycięstwo da prestiż i prostą drogę do mistrzostwa. Zwycięstwo Realu przywróci ich do gry o najwyższą stawkę. Możliwa jest niespodzianka jak i pogrom. Real może liczyć, że Barcelona osiadła na laurach; a Barca, że nie ma lepszego kąska jak zraniony Real. Z drugiej strony Casillas może znów uratować Real, a Barcelona wykazać się niezwykłą nieskutecznością.

Czeka nas niezwykłe widowisko. Może to być początek i koniec dla kogoś. Jaki humor będzie miał jutro w Polsacie Wojciech Kowalczyk? Kto będzie królował w Hiszpanii do kolejnego El Clasico? Miejmy nadzieję, że przy okazji takich meczów wszystko nie zakończy się polubownym remisem. Odpowiedź około północy.

* Skomentuj ten wpis

Popis kretyna z wyborczej!

To co przeczytałem dzisiaj rano kompletnie rozwaliło mnie na łopatki. Od dawna wiadomo, że wybiórcza prowadzi wojnę z kibicami, byli to głównie kibice Legii, teraz uwzięli się na kibiców Lecha. Nie odpuścili sobie nawet wtedy gdy w wywiadzie zgasił ich prezes Lecha, pewnie oczekiwali wypowiedzi w stylu “to skandal, poważnie się tym zajmiemy”, ale nic z tego. Dlatego kontynuują walkę durnymi, stronniczymi, prowokacyjnymi artykułami. Już od dawna nie czytam tego szajstwa wyborczego, ale obok tego co dostałem nie mogłem przejść spokojnie. Mistrzostwo głupoty zaprezentował niejaki pan Sarzało. Tu Artykuł tego idioty.

To skandal jak coś takiego obrzydliwego z takimi zarzutami pojawiło się na stronie gazety. Zero faktów, wszystko zmanipulowane, oskarżenia i treść artykułu na poziomie wpisu na blogu sfrustrowanego 15-latka, albo onetowych komentarzy.

Ktoś powinien się tym zająć moim zdaniem. Pod adresem kibiców Lecha i Legii padają określenia: “produkt do odrzutu” i “pospolita chuliganeria”. Najbardziej żenujące jest czepianie się bzdur. Temu człowiekowi przeszkadza dopingowanie bez koszulek tyłem do murawy i rozwinięcie flagi…

Niestety tocząc walkę z kibicami wyborcza i jej dziennikarze zeszli do poziomu dna. Bo jak można nazwać takie dziennikarstwo? Wstydziłbym się gdybym takie coś napisał. Jest tu brak jakiejkolwiek etyki dziennikarskiej, czyste złajdaczenie.

* Skomentuj ten wpis

Przyszła zima,… sędziów nima!

Wczoraj Jareczek Ż. stracił literki z nazwiska, dzisiaj Grzesio G.

Moim zdaniem jest to jakaś większa akcja i na tych zatrzymaniach się nie skończy. Jeśli do Wrocławia jedzie najlepszy polski sędzia międzynarodowy i czołowy sędzia ligowy to znaczy, że umoczeni są wszyscy.Już niedługo nie będzie żadnego sędziego z Ekstraklasy na wolności.

Ale nie ma się co martwić akcja dobrze przemyślana - zawinęli sędziów w najlepszym momencie, koniec rundy, odsiedzą 3 miesiące i na wiosnę wyjdą jak znalazł na początek rundy wiosennej…

A tak szczerze, to szkoda gadać.

* Skomentuj ten wpis

“Zabiję tego kto Ci zniszczy karierę!”

- powiedział Kuba Wojewódzki do jednej z uczestniczek programu “Mam Talent”.

Także z tego oto bloga oświadczam:

Zabiję tego kto zniszczy talent i karierę Roberta Lewandowskiego!

Ten chłopak jest niesamowity! Już w tej chwili wykazuje nieprzeciętne umiejętności! To jest diament, który szlifuje się w nieprawdopodobnym tempie!!! Czeka go wspaniała piłkarska kariera, miejmy nadzieję, w czołowych klubach Europy, jeśli tylko ktoś na siłę nie zatrzyma go w polskiej lidze…

* Skomentuj ten wpis

Dalej »


Polecamy



Wyszukaj w blogu

RSS


styczeń 2012
P W Ś C P S N
« stycznia    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031